Music

sobota, 22 marca 2014

Rozdział III - Sebastian&Ciel

Niestety owa chwila, musiała się w pewnym momencie skończyć.
Sebastian powoli, rozluźnił uścisk, a chłopiec ze strachem w oczach spojrzał na niego.
Nic nie mówił.
~Zaryzykować…?~
Pomyślał demon, patrząc na chłopca.
~Nie warto zwlekać.~
Oznajmił i delikatnie ujął dłoń chłopca, nadal przed nim klęcząc.
- Panie, ja…
Zaczął, jednak drzwi od pokoju gwałtownie się otworzyły.
Do pomieszczenia wpadła Maylene z czystą pościelą. Równocześnie spojrzeli na kobietę.
- Paniczu Phantomhive, przyniosłam…
Urwała kobieta, widząc całą sytuacje. Była w szoku.
Chłopak znów założył swoją maskę, nikt nie mógł dowiedzieć się o całym zajściu.
~Proszę Sebastianie, wybacz mi…~
Pomyślał chłopiec, po czym ze złością i nienawiścią spojrzał na lokaja.
- Co Ty wyprawiasz plugawy psie?!
Wyszarpnął swoją dłoń, zamachnął się i z całej siły spoliczkował Sebastiana.
Maylene, aż drgnęła z przerażenia. Dopiero po chwili odzyskała głos.
- To ja t-tutaj położę pościel i j-już wychodzę mój Panie.
Wyjąkała pokojówka, odkładając stertę pościeli.
Ciel jednak nie zwracał na nią uwagi. Jego serce pękało ze swej nienawiści.
Włosy Sebastiana, zakryły jego czerwony od uderzenia policzek.
Zasłaniały jego twarz. Chłopiec nie widział co wyrażała.
W końcu demon powoli wstał i spojrzał ponownie na swojego Pana.
- Przepraszam Paniczu, muszę udać się aby skończyć moje obowiązki.
Ciel nie zmieniał wyrazu twarzy.
~W-wybacz mi… Wybacz Sebastianie, błagam…~
Cały drżał, jednak czując na sobie wzrok służącej dodał do lokaja.
- Wynoś się.
Demon ukłonił się i wyszedł.
Maylene złożyła prześcieradła, zmierzając do wyjścia spojrzała kątem oka na Panicza, który cały czas patrzył się w podłogę.
- Paniczu, czy wszystko…
- Tak.
Oznajmił chłopiec , uśmiechając się triumfalnie, a zarazem sztucznie…
-  To dobrze.
Powiedziała pokojówka, wychodząc i zamykając za sobą drzwi.
Chłopak spojrzał na swoją dłoń, która była jeszcze ciepła od uderzenia które zadał lokajowi.
~Co miało znaczyć te słowa:
 „Panie, ja…”? A jeśli…~
Chłopiec otworzył szeroko oczy i spojrzał na drzwi, przez które odmeldował lokaj.
Cały zadrżał i skulił się.
~Co ja zrobiłem…~
Pomyślał hrabia, zaciskając paznokcie na swoich kolanach.
~Jak mogłem, ja…
Ja muszę naprawić to teraz, zaraz…~
Chłopiec przypomniał sobie ciepło i troskę, jaką demon go obdarzył.
Był pewny jego uczuć co do niego.
Jednak czuł się źle, nienawiść do samego siebie zżerała go nieustannie.
~ Czy demony potrafią wybaczać?
  Czy potrafią wybaczyć po raz drugi…?~
_________________________________________

Sebastian przemierzał korytarze, aż w końcu natrafił swoją sypialnię.
Wszedł do pomieszczenia i zamknął za sobą drzwi.
Usiadł na rogu łóżka,  odkładając rękawiczki na półkę.
Dotknął dłonią swojego policzka.
~Ty durniu, jak mogłeś pomyśleć, że  pokocha Ciebie?
  Jak pokocha takie zło, którym jesteś  ty?~
Sebastian spojrzał na swoją dłoń, na której widniał pentagram.
~Teraz pewnie szydzi ze mnie, śmiejąc się pod nosem…~
- Zaufałem mu, a tak naprawdę nie powinienem…
- Zgodzę się.
Odpowiedział tajemniczy głos, jednak dla Sebastiana wielce znajomy.
Mężczyzna mimowolnie drgnął i szybko podniósł się na równe nogi.
- No, no Sebastianie… Nie poznajesz swego druha?
Mglista poświata, przeszła przez ciało lokaja.
- Kim jesteś?
Zapytał spokojnie lokaj, poprawiając swój frak.
W szarej chmurze, dostrzegł znajome czerwone oczy i białe kły.
- Zerfingen…
Oznajmił Sebastian mrużąc oczy.
- Czego tu szukasz? Jeśli zaraz nie odmeldujesz się w stronę wyjścia, będę musiał użyć nieco siły.
- Czyżby nasz demon zakochał się w… Człowieku?
Sebastian, szybkim zwinnym ruchem złapał poświatę bez najmniejszego problemu, jednak po chwili rozmyła się i znalazła się tuż za nim, szepcząc mu do ucha:
- Nie uwierzę, że nie wiesz, iż nasz władca jest na Ciebie wściekły…
- Wściekły powiadasz?
Zaśmiał się lokaj, odwracając się w jego stronę.
- Wściekły na co?
-  Ah Sebastianie… Byliśmy wspólnikami, a teraz wyprzesz się nawet jego zakazu?
- Jakiego zakazu?
Sebastian powoli tracił cierpliwość.
-  Zakazu, odnoszącego się do twych uczuć mój drogi.
Przeraźliwy, demoniczny śmiech rozległ się w całym pokoju.
- Nie wiem o czym mówisz.
- Dobrze wiesz Sebastianie. Ja wiem, Ty wiesz, wszyscy wiedzą. Nawet nasz pan.
- I co w związku z tym? Doprowadzasz mnie do białej gorączki.
Sebastian nie miał siły użalać się nad nim, chociaż w każdej chwili mógł go zdmuchnąć z powierzchni ziemi.
- Chciałem tylko uwzględnić fakt, że na Twoim miejscu zaprzestałbym wszelkich uczuć i trosk co do „paniczyka”. Nie korzystnie się to dla Ciebie skończy. Wiesz jaką on ma moc.
Po za tym spójrz- jesteśmy złem.
Sebastian przez chwilę zawahał się.
Przypomniał sobie czułość i ciepło Ciela.
Jednakże ujmując  fakt, jak
młody szlachcic zachował się po całym zajściu, ukuło go w sercu.
~Czemu akurat ja z tysięcy demonów posiadam uczucia?
  Czemu posiadam serce…? ~
Pomyślał lokaj i dodał pochopnie.
- Żegnam Zerfingen.
- O nie mój drogi. Lepiej brzmi  stwierdzenie „do zobaczenia”…
Ponownie rozległ się ogłuszający pisk i mgła rozpłynęła się, aż w końcu całkowicie zniknęła.

______________________________________

~Sam nie wiem, co o tym wszystkim myśleć.
  Co z Paniczem? Czemu tak się zachował?
 Czyżbym go… Onieśmielał?~
Lokaj zmęczony całym zajściem, ponownie usiadł na łóżku, rozmyślając o całej sytuacji z Paniczem.
~ Nie mogę go nienawidzić za to, że nie odwzajemnia moich uczuć.
   Stałem się jednym, wielkim pośmiewiskiem.
   Tak Paniczu- to zabolało, wręcz rozerwało mi serce, słyszysz?
   Zadowolony jesteś z takowej odpowiedzi…?~
Zakrył dłońmi swoją twarz.
 ~Jesteś zakazanym owocem Ciel’u Phantomhive.
   Nie da się Ciebie odkryć, a zbliżyć na pewno.
  Jednak chyba powrócę do tego, jakim byłem przedtem.
  Tak będzie lepiej- dla nas obojga. ~
-  I wiesz co?
Zapytał samego siebie, po chwili dodając.
-  Więcej nie dam się nabrać, ale również nie przestanę kochać…


15 komentarzy:

  1. Jakie to...smutne.Strasznie mi było żal Sebastiana.Normalnie prawie się popłakałam ;-;
    Nie wiedziałam,że zwykła historia może wywoływać takie emocje.
    Nie mogę się już doczekać 4 rozdziału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję raz jeszcze- niezmiernie mi miło.
      Od razu poinformuję jak ukaże się nowy.

      Usuń
  2. No, i to jest rozdział godny podziwu! Biedny Sebastian, ale również Ciel. Przecież musi być bardzo ciężko, nosić maskę przez cały czas i uderzyć kogoś, kogo się kocha. Niecierpliwie czekam kolejnego rozdziału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, ale to bardzo mi miło! ♥
      Kolejny rozdział powinien ukazać się za niedługo.

      Usuń
  3. Co ja takiego mogę powiedzieć? Po prostu świetne i oby tak dalej. Czekam na więcej. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za motywację i cieszę się niezmiernie, że wszystko przypadło Ci do gustu. :3

      Usuń
  4. Zadziwiasz mnie. To jest piękne a rzadko kiedy jakieś opowiadanie sprawia ze jestem bliska płaczu. Tak długo czekałam na ten rozdział i sie opłaciło czekać. Nie moge sie doczekac 4 rozdziału.~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie płakuniaj :c ♥
      Najmocniej przepraszam, że tak długo to trwało i myślę, iż IV rozdział ukaże się nieco szybciej, niż poprzedni.
      Naprawdę się cieszę i bardzo mi miło, że udało mi się w miarę swoich możliwości, przekazać uczucia które towarzyszyły mi gdy to pisałam.
      O to chyba chodzi, prawda?
      Dziękuję jeszcze raz i od razu poinformuję gdy ukaże się nowy ~♥

      Usuń
  5. GDZIE JEST CZWARTY ROZDZIAŁ? ;-;

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy będzie 4 rozdział...? :c

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy 4 rozdział...? Zaczynam sie niecierpliwić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ło, jestem zdziwiona że na tym poprzestałaś, widzę że miałaś jakieś plany, skoro wprowadziłaś nową postać?:)
    Jak Ciel spoliczkował Sebastiana to było takie smutne:( ale rozumiem ich zagubienie w uczuciach. Szkoda, że nie ma nic dalej, ale życzę weny i chęci, może kiedyś powrócisz do tego:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzie następny rozdział? I tak, dużo tu błędów... Więc, jeśli będziesz chciała, mogę Ci je sprawdzać. Poprawiać błędy stylistyczne itp. Rozdział mi się podobał, aczkolwiek... Mam wrażenie, że użalają się trochę nad sobą. Po tym, co wydarzyło się w komnacie Ciela, Sebastian powinien być pewien jego uczuć. No ale inaczej nie byłoby zabawy, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawia mnie, czemu nagle przestałaś dodawać notki. Czy wszystko w porządku? Nie mam do Ciebie innego kontaktu, dlatego nie sposób zadać tego pytania inaczej... Mam nadzieję, że wkrótce dasz jakiś znak życia, bo zaczynam się niepokoić. A co do rozdziału, no cóż, ciągle, czytając Twoje notki, mam wrażenie, że Sebastian to ktoś inny, niż dobrze znany nam demon. Nie żeby to było niefajnie czy coś, bo w fanfiku można wszystko, ale zaczęłam inaczej postrzegać ten piekielny pomiot. Czy coś jeszcze? Dużo weny!

    Pozdrawiam,

    R :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam ;)
    www.kuroshitsujizbior.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń